kominki a-z

Kominek od A do Z - poradnik

kominkowe abc
 

Kominkowy poradnik - mity kominkowe

Najczęściej spotykane w sieci mity na temat kominków:

  • Chcąc zaoszczędzić drewno przy paleniu w kominku trzeba ograniczać dopływ powietrza do spalania.
  • Do palenia w kominku wystarczy drewno suszone ok. 12 m-cy od chwili ścięcia drzewa
  • Każdy kominek dymi i musi dymić
  • Moc wkładu kominkowego powinna być duża, żeby ogrzać cały dom,
  • Kominek, żeby dobrze grzał dom i nie dymił, musi być wyposażony w wysokiej klasy wkład kominkowy z certyfikatem, spełniający normy ekoprojektu.
  • Właściwa obudowa kominkowa to obudowa z płyt GK na stelażu, z izolacją z wełny, albo z płyt krzemianowo wapiennych.
  • Kominek oznacza dym, sadzę na szybach i w kominie oraz smród w okolicy.

Kominkowe mity - 7 mitów głównych

jeśli im ulegniemy, mogą nam sprawić wiele kłopotów.
[1] Chcąc zaoszczędzić drewno przy paleniu w kominku trzeba ograniczać dopływ powietrza do spalania.
  to MIT     - jest dokładnie odwrotnie  
Pozornie wydaje się, że jak się wolniej pali, to i mniej drewna spalimy. Nie jest to niestety prawda. Ograniczanie dopływu powietrza powoduje zmniejszenie ognia, ale i temperatury w palenisku, a to prowadzi do niepełnego (nieefektywnego) spalania drewna. Dużo paliwa - czyli gaz powstający z drewna w procesie pirolizy - ulatuje wówczas bezproduktywnie (nie spalony) w komin, a jest go naprawdę dużo. Skutek jest taki, że aby uzyskać ten sam efekt cieplny (ilość energii cieplnej), jaki osiąga się przy prawidłowym spalaniu, będziemy musieli spalić ok. 2x więcej drewna.
Przy niepełnym spalaniu drewna oszczędności na ogrzewaniu nie będzie. Będą za to kłopoty.

[2] Do palenia w kominku wystarczy drewno suszone ok. 12 m-cy od chwili ścięcia drzewa
  to MIT    - drewno do kominka musi być sezonowane  
Drewno wymaga sezonowania, a proces ten wiąże się z "obumieraniem" komórek drewna. Proces sezonowania drewna w warunkach naturalnych przebiega długo i trwa 2-3 lata, w zależności od gatunku drewna. Można go przyspieszyć susząc drewno w wyższej temperaturze w suszarniach.
Drewno, które kupujemy jako "roczne", mimo, że wygląda na suche, jest takim tylko pozornie. Stosowanie go do palenia w kominku to poważny błąd. Takie drewno słabo się pali, kopci, brudzi szyby, zadymia i zatruwa powietrze w okolicy, daje znacznie mniej ciepła.
Zobacz ⇒ na czym polega sezonowanie drewna ?

[3] Każdy kominek dymi i musi dymić
  to MIT     - kominek wcale nie musi dymić  
Dymienie, to efekt niepełnego spalania drewna i jest zazwyczaj efektem niewłaściwego użytkowania kominka.
Kominek mógłby dymić sam z siebie, ale tylko przy jego bardzo wadliwej budowie, lub niedrożnym kominie - co jednak rzadko się zdarza.
Właściwa obsługa komina, to klucz do sukcesu. Warto więc stosować zasady palenia w kominku, przedstawione na wskazanej poniżej stronie.

[4] Moc wkładu kominkowego powinna być duża, żeby ogrzać cały dom
  to MIT   i złe podejście do funkcji kominka  
Moc urządzenia grzewczego dobiera się odpowiednio do zapotrzebowania domu na ciepło w okresach szczytowych, czyli w najchłodniejszych okresach zimy, kiedy na zewnątrz jest -20 i jeszcze mniej stopni Celsjusza. Żródło ciepła (kocioł) powinien zapewnić domowi ogrzewanie na odpowiednim poziomie.
Prawo budowlane wymaga, aby budynek był wyposażony w instalację centralnego ogrzewania, zapewniającą regulowany dopływ ciepła do poszczególnych pomieszczeń. Kominek nie powinien być więc jedynym źródłem ciepła w domu - należy go traktować jako uzupełniające, pomocnicze źródło ciepła.
Kominek wymaga stałej obsługi i dozoru. W obecnych czasach, kominek zazwyczaj używany jest w ograniczonym zakresie - większość osób pracuje, wyjeżdża, uczęszcza do szkół, na spotkania ... - nie ma na to czasu aby cały czas dozorować i obsługiwać kominek. Używamy więc kominki najczęściej okazjonalnie 1-2 razy w tygodniu - jako uzupełnienie ogrzewania. Z kominka korzysta się też w okresach przejściowych, gdy zapotrzebowania domu na ciepło jest mniejsze - wtedy nawet kominek o małej mocy grzewczej może być wystarczającym źródłem ciepła.
Oznacza to, że nie ma potrzeby kupowania dużego (mocnego) wkładu kominkowego. Jest to nawet dużym błędem, gdyż kominek o dużej mocy cieplnej będzie przyczyniał się do wielu kłopotów - przegrzewanie pomieszczeń, suchość powietrza, dymienie, zabrudzenia szyb, dymienie i zatruwanie powietrza w otoczeniu.
Na dodatek, mocniejsze wkłady kominkowe, to większe paleniska, a to prowadzi do zużywania dużych ilości drewna i nieefektywnego jego spalania. Niższą sprawność spalania drewna będziemy więc odczuwać również w budżecie domowym, bo oszczędności na ogrzewaniu nie będzie.
Czy musimy przekonywać się o tym na własnej skórze ?

[5] Kominek, żeby dobrze grzał dom i nie dymił, musi być wyposażony w wysokiej klasy wkład kominkowy, spełniający normy ekoprojektu z certyfikatem.
  to MIT    - Mit i przekaz marketingowy  
Wysokiej klasy wkład, to wysokie koszty budowy. Nie gwarantuje jednak to wcale, że kominek będzie właściwie spełniał swą funkcję użytkową.
Nawet najlepszy wkład nie rozwiąże problemów kominkowych wynikających ze złej jego obsługi. Dymienie lub nie, w mniejszym stopniu zależy od certyfikatu. Zależy natomiast od jakości drewna, prawidłowej budowy kominka i komina, właściwego podłączenia kominka, a przede wszystkim od sposobu palenia. Jeśli palimy w kominku w sposób, który powoduje niepełne spalanie drewna, to dym będzie.
Dymienie zależy przede wszystkim od nas samych - użytkowników kominków.
Niezależnie od tego, właściwy wkład kominkowy jest też ważny, a błędny wybór może też doprowadzić do kłopotów.

[6] Właściwa obudowa kominkowa to obudowa z płyt GK na stelażu, z izolacją z wełny, albo z płyt krzemianowo wapiennych.
  to MIT    - Mit mocno rozpowszechniany w Internecie  
Jest dokładnie odwrotnie. Spośród stosowanych rozwiązań, są to raczej kiepskie sposoby zabudowy kominkowej. Pomimo tego, wciąż jest to dość powszechnie stosowany sposób budowy kominka.
A funkcjonowanie kominka z taką zabudową prowadzi do wielu niewygód oraz kłopotów użytkowych i zdrowotnych oraz większych kosztów w budżecie domowym.
Ale jak to w życiu często bywa, lubimy przekonać się o tym, doświadczając tego na sobie.

[7] Kominek oznacza dym, sadzę na szybach i w kominie oraz smród w okolicy.
  to MIT     - wynikający z nieznajomości procesu spalania drewna  
Jeśli palimy suchym i sezonowanym drewnem liściastym i nie ograniczamy dopływu powietrza do spalania, to spalanie będzie pełne i dymu nie ma, a i szyby dużo mniej się brudzą. To więc nie wina kominka, tylko wina obsługi. A dzieje się tak tylko wtedy, gdy palimy wilgotnym drewnem, gdy ograniczamy dopływ powietrza do spalania lub gdy rozpalamy drewno metodą "od dołu". Dym i sadza oznacza złą obsługę kominka.
Tylko od nas samych zależy, czy ten mit będzie się urzeczywistniał w naszym kominku.
 
Polecane witryny:
kominki - wymiana linków - zapraszam
kominek w domu